wtorek, 22 lipca 2014

Już wracam.

Witam kochani.
Długo mnie tu nie było z powodów osobistych aczkolwiek mam  trochę teraz do powiedzenia.
*dziś trochę dłuższa notka*

Parę dni temu byłam w okolicznej miejscowości, mianowicie zwie się ona Steblów.
Jest niedaleko Krapkowic, pietnaście minut na rowerze.
Odwiedziłam osobę, z którą nie widziałam się aż 9 lat -Marceliną.
Z początku się nawet nie poznałyśmy... o niej pamiętałam jedynie tyle, że wsadziłyśmy kota do lodówki.
Co do kota to wtedy miałyśmy: ja 5 lat, a ona 4. Kazałyśmy mu na chama pić mleko, a potem był cały mokry. Chciałyśmy go potem wysuszyć i wpadłyśmy na pomysł by wsadzić go do lodówki. Na szczęście jej mama go zauważyła i ocaliła tym samym kota. Dostałyśmy potem niezły ochrzan.
Co do tego dnia to, gdy się nie poznałyśmy to był on całkiem miły. Jadąc do niej miałam tremę i myślałam, że nie będę wiedzieć co powiedzieć aczkolwiek okazało się inaczej. To ja prowadziłam głównie wszystkie rozmowy. Większość czasu spędziłyśmy w altance, a na obiad zjadłyśmy pizzę z szynką i pieczarkami... mniam c:
Przed moim powrotem do domu grałyśmy w grę planszową "Postaw na milion".
O siedemnastej pojawiłam się w domu ucieszona i ze zdjęciami, które zrobiłam. Zapomniałam jeszcze dodać, że ma ona siostrę, uroczą czteroletnia blondynkę.Niżej zdjęcie z altanki.


Dziś byłam na spacerze z koleżanką z mojej byłej klasy- Anią. 
Dużo rozmawiałyśmy, a przed spacerem graliśmy na komputerze u niej w grę o kartoflach xD
Ona wyjeżdża 28 lipca na obóz <o ile dobrze zapamiętałam>. Zazdroszczę jej.... nie no, żartuję c:

Dostałam wczoraj śliczny naszyjnik z perełką. 
Potem dodam jego zdjęcie. Jeżeli będzie dobrze to dodam jeszcze zdjęcie jednej torby, którą również dostałam w prezencie.

Od dziś zaczynam na poważnie kolekcjonować różne rzeczy ale z tych słodkich.
Mam już jedną skarbonkę z Hamtaro, dodałam kiedyś zdjęcie. Chcę mieć takich więcej. 
Poza tym zbieram od paru dni różne rzeczy z Hello Kitty c:
Dodam później fotkę czegoś co wypatrzyłam i muszę to mieć... 

Dziś również opiszę coś co w wakację chcę robić.
Chcę otóż to pracować. 
Prawdopodobnie jeśli pójdzie dobrze dostanę pracę jako opiekunka i będę zarabiać 400 zł miesięcznie. 
Chłopczyk, którym bym się zajmowała jest uroczy i mówi o sobie Biś. 
Potrafi już ładnie mówić i rozpoznaje marki samochodów. W takich chwilach lubię dzieci ^_^

Dziś ruszyłam na asku z moimi rysunkami + muszę się spytać czy Len chce ze mną mieć również bloga.
Nasz ask ---> ask.fm/PannaLawsford
I mój prywatny ask <ale chyba go usunę> ---> ask.fm/PannaTrancy
Mamy coraz więcej pytań i obserwujących więc jest dobrze c:
Przepraszam również za różne śmieszne pytania ale moim zdaniem jest zabawnie i fajnie dostać jakieś takie pytanko. 

Od jutra rozpoczynam naukę szycia. 
Pora się nauczyć przerabiać stare rzeczy na coś nowego, prawda? 
Plus skoro umiem robić kokardki to zacznę robić muszki c:
Nauczyłam już się ostatnio trochę francuskiego, m.in. z rozmówek z Biedronki xD

Pozdrawiam i ślę całuski, od jutra pisać będę już regularnie c:


piątek, 11 lipca 2014

Banner na bloga


Taki Banner bloga C:
Samo go zrobiłam ^_^
Kto chce niech wstawi na bloga...

Kod HTML:

<a href="http://nerus-chan.blogspot.com/"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhZNo7HrGF9T5Z-BLDQEeyCUNjnvVCVTtxKeLvqvxBDE9U1dOmHa34rv2POfmE_DlB_h3nMpD4-nlJ9BMhMlLg_E8IUHIxiyjUJH0QAFOT-xiIXxTt1rYo_sx140jk3CMv_a3Y-xk6XlHeg/s1600/large+(4).jpg"></a>

Wróciłam ^_^

Witam ponownie ^_^



Więc jak mi minął dzień?
Wstałam, ogarnęłam się i żyłam. 
Tak szczegółowo?
Wstałam o 10, ogarnęłam włosy i inne, a potem włączyłam komputer.
Do 11 jakoś sobie siedziałam... i przeglądałam fb.
Potem poszłam do przyjaciółki pogadać. Umówiłyśmy się na 13:30 na wyjście na dwór. W między czasie zanim poszłam na spotkanie to się przebrałam i pomalowałam.
O 13:30 byłam już u Oli, o 14 wyszłyśmy. O 14:30 byłyśmy w Otmęcie i przyszłyśmy wcześniej niż chcieliśmy... Spotkałyśmy Wiktorię i Julkę... było uroczo. 
Po chwili byłyśmy pod Biedronką i niespodziewanie do sklepu <choć po wcześniejszej zapowiedzi>  weszła osoba, której okropnie nie lubię -> Patrycja. 
Uciekłyśmy przed nią... zapomniałam dodać byli z nami o wiele młodsi chłopacy i Dominik... 
Poszliśmy na plac zabaw w parku, a potem na taki przy Odrze... 
Zaczęło padać i strasznie zmokliśmy... wyglądałam komicznie... Jak przestało padać zaczęliśmy się rzucać nie dojrzałymi zielonymi, twardymi śliwkami. <mam siniaka na prawym ramieniu, bolało>.
Wywróciłam się nie raz, a moje leginsy w różowo-czarne paski są uwalone trawą - na szczęście nie dziurawe.
Potem całą mokra, rozczochrona, ubrana w krótką czarną spódniczkę z falbankami, bluzką <również czarną> z kokardką, legginsach w różowo-czarne paski i podróbach vansów wracałam sama do domu... wyglądałam strasznie, zepsuł mi się humor.

Po powrocie do domu byłam zmuszona się ogarnąć.
Zjadłam zupkę od Vifona <tą ostrą(był to mój pierwszy dzisiaj posiłek)>i teraz siedzę przed komputerem.
Poprawił mi się humor po paru miłych pytaniach na asku i przede wszystkim rozmowie z Wonsią Chan oraz Kiciełem Chan <- moje jedyne prawdziwe przyjaciółki ^_^

Przypominam o moim asku --> <klik>
Poza tym nauczyłam się nie dawno robić warkocze <gdy miałam długie włosy,a teraz nie mam z czego>.
Jednak robienie kłosa to nadal zagadka O.o

Oto moje dzisiejsze zdjęcie *o*
Takie okropniutkie troszkę... 
 

 

 Na moim fb mogę dzisiaj w nocy pisać z bezsennymi duszkami C:
Kocham was i życzę milutkich snów... 
Całuski, Neruś Chan.


Właśnie wstałam.

Witam kochane duszki ^u^
Właśnie wstałam i szczerze mówiąc na nowym łóżku mi się lepiej śpi.

Jednym z moich celów to zbieranie aktualnie na jedną ładną bluzkę z napisem Tró Otaku :3
Pieniążki będę zbierać do mojej starej jak świat skarbonki *fanfary*... w kształcie Hamtaro!


Najbardziej uroczełqa z moich skarbonek.

Przechodząc do innego tematu to zrobiłam parę zdjęć i już się ogarnęłam.
Buźka umyta ('o') oraz rączki z ząbkami.
Oto zdjęcia:


Zaraz się zwijam, bo muszę porozmawiać z koleżanką <Olą alias Puma>. 
Mam nadzieję, że się na mnie nie gniewa po ostatnim... hmm.
<Muszę się jej wyżalić, tak wiem, że to głupio brzmi.>

Potem idę do sklepu mamy i robię biżuterię. 
Jak uda mi się zrobić coś konkretnego to wstawię zdjęcia.
O ile mi się uda... xD

Ważyłam się chwilę temu. W ubraniach ważę równe 53 kg.
To dużo czy mało?
Sama nie wiem, bo dużo osób mówi mi, że jestem gruba.
 Przez to mam właśnie kompleksy i rzadko chodzę w sukienkach.

Aktualnie słucham sobie Hunter'a - Labirynt Fauna.
Ubóstwiam tę piosenkę... jest taka życiowa.
"W twoim świecie cudów..."
Nie mogę przestać tego nucić, to jest genialne.

Poza tym mam problem z obgryzaniem paznokci, a z powodu tego, że jest mafsą polecam wpis Usami.

Takie zapytanie... dać zdjęcie z kokardkami?

Nudzę się... mam pół godziny - muszę ruszyć dupę.
Napiszę później.
 


czwartek, 10 lipca 2014

Pomysł c:

Hay c:
Nie wiem czy wam ale mi się podoba pomysł dodawania faktów o mnie. 
Coś takiego innego niż dotychczas ^u^
Powstanie parę nowych zakładek typu fakty, galeria itd.

Poza tym mam siostrę ---> Basię <pseudonim Aisa>

 
Parę informacji o niej.
Ma ona 20 lat <21 kończy 1 listopada>.
Wybrałam jej najsłodsze zdjęcie, bez makijażu.
Skorpion ze znaku zodiaku.
Ma chłopaka---> Daniela.
Lubi rosyjską i angielską muzykę.

Zdjęcie zostało zrobione w sklepie mojej mały. 
Sprzedaję się w nim narzędzia, śrubki itd. czyli tzw. typowy sklep metaliczny <- uroczo.

Jak będzie mi się nudzić to dam kolejny post C:

Sztuka c:

Witam drogie duszki c:
Od dziś tak będę nazywać osoby, które czytają mojegp bloga ^u^

Czemu sztuka? Bo dziś zrobiłam ładną, "malutką kokardkę, którą można wpiąć we włosy...
Może kiedyś wstawię post jak robić ozdoby do włosów...
Zdjęcie poniżej.


Dziś mojemu tacie wbiło się coś w oko <jest on na urlopie>, więc poleciałam do sklepu mojej mamy <o nim kiedy indziej> i chciałam jej powiedzieć, że poszedł do okulisty, a tymczasem:
- Mamo, tacie coś się w oko wbiło i poszedł do dentysty...
-Do kogo? - zdziwiona
-No do okulisty.
Potem mi uświadomiła co powiedziałam i śmiałam się około kwadrans.

Na chwilę obecną piję sobie herbatkę i przeglądam aska.
Przypominam ---> Neruś Chan

Coś jeszczę dziś napiszę, ale na razie żegnam C:

Kawaii czy emo?

Witam ponownie.

Dziś spotkałam dwie osoby z mojej byłej klasy.
Pierwsza do mnie, że się strasznie zmieniłam i, że słodko wyglądam.
<to było zanim się uczesałam i ubrałam, bo widziała mnie w piżamie, gdy chciała mnie wyciągnąć na dwór>.
Potem, gdy wyszłam na miasto i spotkałam koleżankę ona mi oznajmiła, że jestem emo. :c
<podkreślam, że mam ubraną na sobie czarną spódnicę, koszulkę czarną w białe róże, dusik i ciemnoniebieskie vansy>.

Cóż po takich sytuacjach widać, że ludzie są powierzchowni i oceniają innych po wyglądzie.
Szczerze mówiąc współczuję niektórym mafsom, z którymi pisałam.
Opisywały sytuacje kiedy dresy i inni ludzie tego pokroju ich zaczepiali, wyzywali, oczerniali itd.
Polska jest "bardzo tolerancyjnym" krajem.

Pomijając dzisiejszą sytuację to spałam 3 godziny nocą, a potem odsypiałam popołudniu <zrobiłam sobie drzemkę od 14:30 do 16:00. I tak jestem padnięta... pff.

W moim mieście nie ma ani jednego sklepu z ubraniami gotyckimi, wiktoriański, dla pastel gothów, emo i innych subkultur... doszłam do wniosku, że jak dorosnę to kiedyś sama taki założę. Nazwa?
Inaczej".

Dobra, to potem coś jeszcze napiszę.

Post powitalny

Witam.
Więc tak jak kultura nakazuję przedstawię się.
Ola, 13 lat, człowiek. 
Mi też miło c:



Więc taki mój pierwszy post będzie o...farbowaniu włosów szamponetką!

Najpierw poruszę temat szamponetki.
Schodzi ona po 4-8 myciach. 
Jednakże nie na każde włosy jest przeznaczona. 
W niektórych przypadkach zamiast utrzymać kolor to on się po pierwszym myciu zmywa albo go wcale nie ma.
Osobiście polecam szamponetki firmie, której sama zaufałam - Joannie.





Cena tej szamponetki to 3-5 złotych.


Farbowanie włosów szamponetką jest krótkotrwałe, nie niszczy aż tak włosów i jest tanie.



Miłego dnia.