czwartek, 10 lipca 2014

Kawaii czy emo?

Witam ponownie.

Dziś spotkałam dwie osoby z mojej byłej klasy.
Pierwsza do mnie, że się strasznie zmieniłam i, że słodko wyglądam.
<to było zanim się uczesałam i ubrałam, bo widziała mnie w piżamie, gdy chciała mnie wyciągnąć na dwór>.
Potem, gdy wyszłam na miasto i spotkałam koleżankę ona mi oznajmiła, że jestem emo. :c
<podkreślam, że mam ubraną na sobie czarną spódnicę, koszulkę czarną w białe róże, dusik i ciemnoniebieskie vansy>.

Cóż po takich sytuacjach widać, że ludzie są powierzchowni i oceniają innych po wyglądzie.
Szczerze mówiąc współczuję niektórym mafsom, z którymi pisałam.
Opisywały sytuacje kiedy dresy i inni ludzie tego pokroju ich zaczepiali, wyzywali, oczerniali itd.
Polska jest "bardzo tolerancyjnym" krajem.

Pomijając dzisiejszą sytuację to spałam 3 godziny nocą, a potem odsypiałam popołudniu <zrobiłam sobie drzemkę od 14:30 do 16:00. I tak jestem padnięta... pff.

W moim mieście nie ma ani jednego sklepu z ubraniami gotyckimi, wiktoriański, dla pastel gothów, emo i innych subkultur... doszłam do wniosku, że jak dorosnę to kiedyś sama taki założę. Nazwa?
Inaczej".

Dobra, to potem coś jeszcze napiszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz